– Dzień dobry, poproszę stanik sportowy.

– Bardzo proszę, rozmiar X, kolor Y. Zapraszam do kasy.

 

Tak w uproszczeniu często wygląda sprzedaż staników sportowych.

Niedawno na jednym z eventów podeszła do mnie młoda, ale z wielkimi sukcesami biegaczka. Zapytała o stanik, a ja zapytałam, na jakie dystanse biega.

W pierwszej chwili zaniemówiła, bo biegając od lat, pierwszy raz spotkała się z takim pytaniem.

 

W sklepach sportowych najczęściej kupuje się biustonosz sportowy „na oko”, bo nikt Cię nie zmierzy i nie pójdzie z Tobą do przymierzalni. W porządnych salonach brafittingowych, perfekcyjnie dobierzesz rozmiar, ale czy ten stanik rzeczywiście będzie Ci służył i spełni swoją rolę?

Gdy rozmawiam z Klientką, zawsze moje pierwsze pytanie dotyczy rodzaju uprawianej aktywności. I nie chodzi tylko o wysoką, średnią czy niską intensywność, czyli coś, co jest zaznaczone na metkach niektórych produktów. Chodzi o to, że inny stanik założymy do biegania, fitnessu, na siłownię, jazdę konną czy na nordic walking. Dlaczego?

Chodzi o ruch piersi, pracę ramion i przepony.

Nasze piersi podczas aktywności wykonują ruch odwróconej ósemki. Nie wychylają się  tylko góra dół, jak się powszechnie przyjęło. Zakres ruchu jest ogromny. Ale jeśli jeździsz konno, to ruch piersi jest ciut inny – wciąż wykonuje ruch ósemkowy, ale z naciskiem podwójny ruch górnej części piersi. W takiej sytuacji muszę sprawić, aby górna część piersi była wyjątkowo zadbana.

Jeżeli tańczysz poole dance, najczęściej Twoje piersi zwisają „do góry nogami”. Tu też muszę zwrócić uwagę na górną część biustonosza, aby piersi po prostu nie wypadły podczas ewolucji.

Jeśli wykonujesz ćwiczenia siłowe, zakres pracy Twoich rąk musi być duży. Dlatego tu skupiam się na ramiączkach, aby go nie ograniczały, oraz na obwodzie biustonosza, który musi trzymać się mocno spoconego ciała i nie przesuwać się podczas ruchów skrętnych.

Jeżeli biegasz, od razu Cię zapytam, na jakie dystanse: do 10 km, czy powyżej 10-15 km? Biegaczka trenująca powyżej 15 km, przez półmaraton, maraton aż do ultra lub biegów górskich, ma niestety ograniczony wybór stanika sportowego, ponieważ tak profesjonalnych produktów na rynku jest bardzo mało. Ale istnieją! 🙂

Ale dlaczego tu stanik miałby być inny niż ten na zwyczajne krótkie treningi?

Po pierwsze, dlatego, ze piersi dłużej narażone są na ruch ósemkowy. Tu liczy się wtedy podtrzymanie, zarówno boczne jak i przednie.

Długodystansowe biegaczki często mają mocno wypracowaną przeponęgłęboki oddech– co w odniesieniu do stanika sportowego oznacza, że różnica na wdechu i wydechu może sięgać nawet 12 cm! (gdzie zazwyczaj różnica wynosi około 3-4 cm). Tutaj jest już rola brafitterki sportowej, aby dobrać taki obwód stanika, który podoła takim różnicom i przy wydechu nie będzie się okręcał w obwodzie a przy wdechu nie będzie uciskał i powodował niedotlenienia.

Kolejna sprawa, sam pas obwodu. Gdy biegasz do 10 km, nie ma znaczenia, czy w obwód biustonosza wszyta jest guma, czy elastyczny pas. Jednak powyżej 15 km, to już robi różnicę. Przy długim wysiłku jesteśmy bardziej spocone a skóra staje się wrażliwsza. Jeżeli mamy na sobie stanik z gumowym obwodem, który spręża się i rozpręża w miarę oddychania i przesuwa po obwodzie, struktura gumy może nas ocierać pod biustem. Wtedy rozwiązaniem jest pas, który wyłożony jest miękką tkaniną, która ogranicza a nawet niweluje otarcia skóry.

Jeśli biegniemy długo, bardziej się pocimy i naturalnie jest nam bardziej gorąco. Dlatego stanik, który uszyty jest z przewiewnych materiałów będziemy błogosławić.

Fiszbiny – cóż, często to jedyny ratunek do utrzymania obfitego biustu. Jednak podczas biegania na 20 czy 40 km, drucik wszyty w biustonosz, niestety będzie odczuwalny. Tu byłabym bardzo ostrożna w doborze tego rodzaju biustonosza na długie dystanse.

Większość staników sztych jest z tkanin oddychających, ale wśród tych istnieją też takie, które absorbują pot do miseczek i następnie wydalają go na zewnątrz, co sprawia, że ćwiczymy czy biegniemy z prawie suchymi piersiami. A to komfort nie do opisania.

Biorąc pod uwagę te wszystkie aspekty, co dzieje się z naszym ciałem i biustem podczas poszczególnych dyscyplin sportowych, naprawę należy dobrać biustonosz tak, aby zminimalizować lub wykluczyć dolegliwości, które mogą nas spotkać. Tu chodzi o zdrowie i komfort, nie o kolor stanika dopasowany pod koszulkę. Na szczęście istnieje brafitting sportowy 🙂

Chętnie doradzę osobiście, co wybrać, lub napisz do mnie na Messengerze, zrobię co w mojej mocy, by pomóc:)

 

Dodaj komentarz